Waldemar Januszczak:
Rada Westminsteru wydała ostatnio zarządzenie, żeby zamalowano jeden z twoich murali, bo graffiti to graffiti, bez względu na to, kto je namalował. Biorąc pod uwagę, ile wart jest dziś mural Banksy'ego, nie uważasz, że należy podziwiać tych gości?
Banksy:
Nie mogę komentować spraw sądowych w toku.
Waldemar Januszczak:
Podobno Christina Aguilera kupiła twój portret królowej Wiktorii jako lesbijki. Co jeszcze kupiła?
Banksy:
Nie mam pojęcia.
Waldemar Januszczak:
A Brad Pitt i Angelina Jolie? Mają coś?
Banksy:
Mają. Szóstkę dzieci, sódme pewnie w drodze.
Waldemar Januszczak:
Kiedy po raz ostatni zachowałeś się jak prawdziwy przestępca i z puszką farby w ręku włamałeś się w nocy do zajezdni?
Banksy:
Zostawiam sądzenie sędziom.
Waldemar Januszczak:
Komu kibicujesz: Bristol City czy Bristol Rovers?
Banksy:
Chciałbym, żeby cały Bristol przyszedł na wystawę, nie będę więc nikogo obrażał, mówiąc jak żałosną drużyną są Roversi.
Waldemar Januszczak:
Czy to prawda, że w rzeczywistości nazywasz się Robin Gunningham i chodziłeś do ekskluzywnej szkoły w Bristolu? Tylko bez kłamstw.
Banksy:
Moja praca wymaga od czasu do czasu łamania prawa, więc nigdy nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam, kiedy ludzie pytają o moją tożsamość. Jeśli się przyczaję, czeka mnie piękna przyszłość wandala.
Waldemar Januszczak:
Jeżeli w dalekiej przyszłości w Tate Modern ktoś zorganizuje wystawę ''Banksy po osiemdziesiątce", to co się na niej znajdzie?
Banksy:
W programie napiszą "Zbudował pierwszą ogólnoświatową utopię sozjalistyczną". A w notce biograficznej podadzą "Na długo przedtem za pomocą szablonów malował szczury na cudzej własności". To będzie krótkie spojrzenie na wczesne lata nowego "ukochanego przywódcy".
(via) tygodnikforum.pl (The Times, London, 14.06.2009)